czwartek, 20 lipca 2017

2017. Służba pielgrzymkowa

Na początek anegdotka z zeszłego roku...
Jeden z ostatnich dni pielgrzymowania, pada, ba - leje deszcz, idziemy dość nierówną drogą. Jedna z muzycznych idzie obok naszego „wózeczka” wiozącego tubę, przytrzymuje go, aby się nie przewrócił. Na plecach niesie gitarę, a w ręku mikrofon. Trwa konferencja o męskości. Ksiądz przewodnik pyta czy ktoś pomógłby asekurować tubę. Podchodzi jedna z pielgrzymkowych sióstr. Następnie zmienia ją porządkowy.

Ta historia pokazuje, że czasem coś zawodzi... O czym warto pamiętać?
➧ Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za wspólne dzieło, jakim jest pielgrzymka.
➧ Każdy pielgrzym, także ten, który pełni jakąś służbę, bywa zmęczony. Dbajmy o siebie nawzajem: jeśli widzimy, że komuś ciężko – pomóżmy: porozmawiajmy, ponieśmy przez chwilę za niego plecak, podajmy wodę.
➧ Proś, dziękuj, przepraszaj... ;)
Każdy bez wyjątku może zrobić coś dobrego. Ponieś na jednym etapie sztandar lub krzyż, pociągnij wózeczek z tubą, pomóż „pocztówce” rozdawać kartki ludziom, których mijamy, wypróbuj swój talent muzyczny przy mikrofonie, podziel się z innymi tym, co przeżywasz.
➧ Jeśli już nie dajesz rady iść – powiedz o tym służbie medycznej lub księdzu przewodnikowi. Dodatkowa pomoc przydaje się również kwatermistrzom ;)
➧ Odwiedzaj punkt medyczny tylko wtedy, gdy tego potrzebujesz. Pozwól odpocząć służbom medycznym.
Bezwzględnie słuchaj poleceń służb. Skacz do rowu, jeśli porządkowy prosi (historia prawdziwa! Dwa lata temu drogą galopowały konie), idź na kwaterę, którą wyznaczy kwatermistrz (czasem gospodarzy jest więcej niż pielgrzymów...), słuchaj służb medycznych (są takie dolegliwości, które dyskwalifikują pątnika na krótki czas z marszu, a których niedoleczenie może mieć poważne konsekwencje).
Jednym słowem: kochaj bliźniego swego jak siebie samego ;)